Baton białkowy OLIMP Twister

Nie masz czasu na to, by regularnie przygotowywać sobie napoje białkowe? Baton białkowy OLIMP Twister to więc coś, co zdecydowanie Ci się sprawdzi! Ta pyszna, zdrowa przekąska ma bardzo wysoką jakość, dzięki czemu szybko dostarcza składniki niezbędne w diecie każdego sportowca, w optymalnych porcjach.

Ile białka jest w każdym batonie OLIMP Twister?

Jeden baton zawiera aż osiemnaście gram czystego białka. W sześćdziesięciu procentach jest to micelarna, ekskluzywna kazeina, dzięki której łatwo utrzymasz wysoki poziom kwasów w swoim ciele. Kolejne trzydzieści procent to białko serwatkowe. Oba typy białek razem dostarczą białek zarówno przed, jak i po treningu. W batonie znajdziemy również zdrowe tłuszcze, konieczne w codziennej diecie każdego sportowca, w tym w duże porcje wielonasyconych kwasów tłuszczowych, w tym linolowego kwasu oraz kwasów Omega-6

 

Baton OLIMP Twister dostępny jest w następujących smakach:

  • waniliowym
  • czekoladowym
  • pistacjowym
  • dzikiej jagody
  • tiramisu
  • cytrynowym

Zalecana dzienna dawka spożycia batonów to od jednej do trzech sztuk, przy czym za każdym razem należy je popijać dużą ilością niegazowanej wody. Produkt należy przekonywać w pokojowej temperaturze, czyli tej wynoszącej w granicach piętnaście-dwadzieścia dwa stopnie. Cena jednego batonu białkowego to niecałe sześć złotych.

Szybka przekąska nie zastąpi prawdziwego obiadu. Polecamy fit przepis, który znajdziecie na stronie aktywneprzepisy.pl.

 

 

SOY PROTEIN ISOLATE – zdrowe białko sojowe

Każda komórka naszego ciała zbudowana jest z między innymi z białek. Im częściej i intensywniej ćwiczymy, tym większe jest tych białek zużycie, a więc i zapotrzebowanie naszego organizmu na nie właśnie. Dlatego też warto suplementować ten składnik, na przykład za pomocą białka Soy Protein Isolate od firmy Trec. Jest to naturalne białko sojowe dostępne w wielu smakach.

Kup w Okazje.info

Sojowy izolat białkowy

W wysokobiałkowej odżywce Soy Protein Isolate znajdziemy bardzo łatwo przyswajalny, białkowy izolat z sojowych protein. Co ważne, białko to jest pełnowartościowe, a przy tym zawiera bardzo mało cholesterolu, tłuszczu oraz węglowodanów. I mimo tego, że jest to białko pochodzenia roślinnego, to posiada ono właściwości będące wyjątkowo zbliżonymi do popularnych zwierzęcych białek. Dzięki więc jego stosowaniu łatwo utrzymamy właściwy poziom tkanki mięśniowej i jeszcze łatwiej ukształtujemy swoje ciało.

Pojedynczą dawkę suplementu (trzydzieści gram) rozpuszczamy w szklance mleka lub wody. Pomocny tu będzie shaker, który jeszcze dokładniej wymiesza całość. Jeśli chodzi o dawkowanie, w dni, w które ćwiczymy, pierwszą dawkę wypijajmy jak najwcześniej rano, najlepiej od razu po obudzeniu się, drugą około półtorej godziny po ćwiczeniach, a trzecią – przed pójściem spać. W dni pozatreningowe środkową dawkę spożyjmy po prostu w połowie dnia, między poszczególnymi posiłkami. Za sześćset pięćdziesięcio gramowe opakowanie Soy Protein Isolate zapłacimy około trzydziestu złotych.

 

 

Odżywka białkowa Sport Definition That’s the Whey

Sam trening to nie wszystko. Ważna jest też dieta i odpowiednia suplementacja. Do tej ostatniej proponujemy na przykład przepyszną odżywkę białkową Sport Definition That’s the Whey. Zawiera ona koncentrat i izolat serwatkowego białka, które jest w pełni dopasowane do tego, co potrzebuje każdy sportowiec.

Co daje białko Sport Definition That’s the Whey?

W odżywce Sport Definition That’s the Whey znajdziemy BCAA, EAA oraz glutaminiany – wszystkie w wyjątkowo wysokim stężeniu. Dzięki temu korzystając z suplementu ochronimy się przed mięśniowym katabolizmem, wspomożemy wzrost oraz regenerację swoich mięśni, a także łatwo uzyskamy dodatni, azotowy bilans. Co ważne, profil aminokwasowy uzyskany w białku Sport Definition That’s the Whey jest zbliżony do tego, jaki  mają białka ludzkie, przez co doskonale wpłyniemy na swoje wyćwiczone mięśnie.

Odżywkę można rozpuszczać zarówno w mleku (krowim bądź dowolnym innym), jak i w wodzie – zależnie od naszego gustu. Zarówno w dni treningowe, jak i wtedy, gdy odpoczywamy, zaleca się picie od jednej do trzech porcji białka na dzień – dokładna ich ilość zależy od naszego aktualnego zapotrzebowania na białko – przed regularnym przyjmowaniem warto wiec zbadać jego poziom. Suplement dostępny jest między innymi w smaku waniliowym, brzoskwiniowym i truskawkowym. Za jego opakowanie o pojemności siedemset gram zapłacimy nieco ponad sześćdziesiąt złotych.

Podciąganie na drążku, czyli szybkie wzmocnienie mięśni pleców i ramion

Podciąganie na drążku to bardzo uniwersalne ćwiczenie, dzięki któremu znacznie wzmocnisz swoje plecy i ramiona. Mogą je trenować zarówno kobiety, jak i mężczyźni, a prawdopodobieństwo urazów jest tu stosunkowo niewielkie – nie potrzebujesz więc zbytnio korzystać z porad profesjonalnego trenera. Co więcej – najprostszy drążek, który zamontujesz w ramie drzwi kosztuje niewiele, jest to więc tani sport.

Prawidłowe podciąganie na drążku

Rozpoczynanie treningu na drążku warto zacząć od ćwiczenia fazy opuszczania się – da to Ci największy przyrost siły w początkowym etapie treningu. Zanim jednak do tego przejdziesz, skup się na nauce prawidłowej techniki. Pierwszy krok to dobry uchwyt – drążek chwyć rozstawiając ręce na szerokość barków. Aby ustabilizować górną część swojego ciała, zwróć oczy, a więc i całą głowę, w stronę sufitu. Idąc dalej – łopatki spróbuj jak najbardziej zbliżyć do siebie, co pozwoli na pełne zaangażowanie mięśni pleców w ćwiczenia.

Teraz podnieś no góry nie tylko oczy, ale i klatkę piersiową, maksymalnie zbliżając ją do drążka. Pomocne będzie też skrzyżowanie nóg, które ustabilizuje dolną część kręgosłupa. Jeśli Ci się to nie udaje, pójdź na siłownię i zacznij od wzmacniania ramion i pleców na odpowiednich maszynach, na których można ustawić konkretne obciążenie. Gdy zbliżysz się z obciążeniem do swojej wagi, możesz zacząć znów myśleć o domowych treningu. Drążki do ćwiczeń znajdziecie w porównywarce cen Okazje.info.

 

Jak bezpiecznie zacząć bieganie?

Bieganie to chyba najpopularniejszy obecnie sport. Jest on bowiem bardzo łatwo dostępny, a wyposażenie treningowe kosztuje stosunkowo niewiele. Do tego coraz większa jest w naszym kraju ilość imprez biegowych czy darmowych treningów (np. akcja biegam Bo Lubię, w ramach której w ponad 80 miastach w Polsce raz w tygodniu odbywają się darmowe zajęcia prowadzone przez profesjonalnych trenerów). Jednak aby zacząć bieganie trzeba pamiętać o kilku ważnych kwestiach. Co więcej: wbrew pozorom nie jest to sport dla każdego.

Porady dla początkującego biegacza

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości zdrowotne co do tego, czy powinieneś biegać – koniecznie przed rozpoczęciem treningów skontaktuj się z lekarzem, który zleci Ci dodatkowe badania. Ostrożność zaleca się także w przypadku osób otyłych, gdyż ich kondycja jest zazwyczaj słaba, a dodatkowo biegowy trening bardzo obciąży i tak już zmęczone stawy. Gdy upewnimy się, że przeciwwskazań do joggingu nie ma, czas na skompletowanie osprzętu.

Pierwsza rzecz to buty – na ich zakup nie żałujmy ani czasu, ani pieniędzy. To one bowiem będą przede wszystkim odpowiadały za stabilność stóp podczas biegu, a więc po prostu za nasze bezpieczeństwo. Jeśli kupujesz pierwsze buty – najlepiej skorzystaj z pomocy fachowca. Może być to odpowiednio wykwalifikowany pracownik sklepu lub znajomy trener. Jeśli chodzi o pozostałe wyposażenie biegowe – przydadzą się też wygodne spodnie i koszulka – możliwie lekkie i dobrze odprowadzające pot.

Kolejna istotna kwestia biegowa to przygotowanie ciała do biegania, a więc streatching i zadbanie o prawidłową postawę, w tym zwłaszcza o poprawne, proste ustawienie kręgosłupa. Tu również radzimy skorzystać z porad profesjonalnego trenera czy fizjoterapeuty, który widząc Cię na żywo pokaże co należy poprawić, a co już teraz jest dobrze.

Martwy ciąg – co to jest i jak poprawnie go wykonywać?

Martwy ciąg to bardzo popularne ćwiczenie, dzięki któremu wzmocnisz plecy oraz lepiej zbudujesz niemalże całą swoją sylwetkę. Ćwiczenie to można bez problemu robić samemu w domu, jednak trzeba pamiętać o paru ważnych kwestiach. Nieuwzględnianie ich w trakcie wykonywania martwego ciągu może bowiem spowodować nie tylko zakwasy czy ból pleców, ale i urazy.

Jak dobrze robić martwy ciąg

Martwy ciąg wykonujemy z użyciem sztangi bądź Kettlebel (wiele modeli znajdziecie i kupicie w porównywarce cen Okazje.info). Zanim jednak postawimy na duże obciążenia, koniecznie wzmocnijmy mięśnie głębokie brzucha oraz pleców (zwłaszcza dolnej ich partii). Aby zabezpieczyć plecy, podczas wstawania z przysiadu ze sztangą lub gryfem lekko wypchnij biodra do przodu, tak, jakbyś chciał je podwinąć pod siebie. Dzięki temu o wiele łatwiej utrzymasz plecy w pozycji wyprostowanej.

Kolejny krok do poprawnego wykonania martwego ciągu to zablokowane barki – łopatki ściągamy, barki opuszczamy. Tych przestrzeni używamy tylko jako dźwigni, nie powinna być ona zbytnio zaangażowana w ćwiczenie. O blokadzie pamiętajmy też w przypadku pośladków – ich napięcie również pomoże w stabilizacji kręgosłupa, angażując wszystkie jego mięśnie w tym samym momencie. Jedyny moment, w którym powinniśmy lekko rozluźnić pośladki, to końcowa faza ruchu.

I, najważniejsze, jeśli pierwszy raz bierzesz się za wykonywanie martwego ciągu, lepiej skonsultuj się z trenerem na siłowni – on najlepiej wytknie Ci błędy i da wskazówki niezbędne do wykonania ćwiczenia prawidłowo.

 

Step + piłka = niesamowite BOSU

Treningi na platformie o nazwie step już były, tak samo jak ćwiczenia z dużymi piłkami do fitnessu. Teraz czas na nowość, czyli zajęcia z użyciem niesamowitego przyrządu o nazwie BOSU. Jest to połączenie dwóch powyższych urządzeń, a więc i połączenie ich zalet. Od stepu BOSU jest mniej stabilne, co pozwala na lepsze trenowanie mięśni i zmysłu równowagi. Z kolei od piłki jest ono bardziej stabilne, ćwiczy się więc nieco prościej, przy możliwości uzyskaniu identycznych efektów.

Zalety BOSU

Największą zaletą BOSU jest wspomniana niestabilność tej platformy. Dzięki temu o wiele łatwiej możemy trenować mięśnie głębokie naszego ciała oraz spalać tłuszcz. Drugi duży plus wiąże się z nazwą urządzenia, która jest akronimem angielskiego zwrotu „both sides up”, czyli „obydwie strony”. Możemy bowiem ćwiczyć na sprzęcie zarówno z częścią pilkową do gór, jak i do dołu. 

Popularne ćwiczenia na BOSU to pompki, różnorodne przysiady i składy, skoki, wykroki, twisty, deski czy brzuszki. Często do zestawu dokłada się hantle o niedużej wadze (0,5 kg, 0,75 kg czy 1 kg), które pomagają w zaangażowaniu do treningu dodatkowych mięśni. To, jaki rodzaj treningu będziemy wykonywali na opisywanej platformie, zależy od nas samych lub od trenera prowadzącego zajęcia. Możliwości są bowiem niemal nieograniczone, barierą dla nich jest tylko nasza fantazja i bezpieczeństwo treningu. Zapraszamy więc do eksperymentowania z niesamowitym przyrządem treningowym o nazwie BOSU!

 

 

TRX – podwieszane taśmy do ćwiczeń

Wiele nowych technologii bierze swój początek w wojsku. Nie inaczej było jeśli chodiz o trening z taśmami TRX. Stworzyli go amerykańscy żołnierze na czele z Randym Hetrickiem, którzy należeli do elitarnej wojskowej jednostki SEALS. Zastanawiali się oni nad tym, jak utrzymać wysoką formę w trakcie pobytu w nadbrzeżnych schronach, na podwodnych łodziach czy w prowizorycznych wojskowych bazach. Pomysł, na który wpadli, to trening z użyciem niepozornych, podwieszanych taśm, które ważą zaledwie około kilograma i są banalnie proste w montażu. Początkowo wykorzystywali linki spadochronowe czy inne długie basy, by w końcu nadać urządzeniom aktualną formę.

Kto może ćwiczyć z taśmami TRX?

Odpowiedź na powyższe pytanie jest banalnie prosta: każdy. System TRX wykorzystuje bowiem zarówno masą naszego ciała, jak i grawitację, dzięki czemu tworzy odpowiedni opór podczas ćwiczeń, odciążając jednocześnie nasze stawy. Trenując z TRX-ami poprawiamy balans naszych mięśni, zwiększamy mobilność oraz stabilność stawów, a także możemy wzmocnić praktycznie każdy mięsień ciała. Ale to nie koniec zalet taśm TRX.

Z ich pomocą zadbamy o poprawę postawy naszego ciała, przez co zminimalizujemy ryzyko urazów, dlatego też coraz chętniej fizjoterapeuci wykorzystują ten sprzęt podczas rehabilitacji swoich pacjentów. Jak wspomnieliśmy – TRX-ów można używać wszędzie. Wystarczy, że znajdziemy hak lub poprzeczkę, do której będziemy mogli je zamocować. Może to być nawet gałąź drzewa ulokowana na pasującej nam wysokości! Samo rozłożenie taśm trwa mniej niż minutę, a waga zestawu to około kilograma – możemy więc go zabrać ze sobą niemal wszędzie.

 

Co to jest Zumba?

Zumba – to rodzaj zajęć, które dostępne są już w niemal każdym klubie fitness. Ćwiczyć, a właściwie tańczyć Zumbę można więc zarówno w dużych miastach, jak i małych miasteczkach. Skąd tak wielka jej popularność? Co zachwyca uczestników treningów? Jakie korzyści osiągamy z zajęć?

Skąd się wzięła Zumba?

Zumba to stosunkowo nowy program zajęć. Powstał on bowiem w Kolumbii pod koniec ubiegłego wieku. To niesamowite połączenie tańca i aerobiku pozwala na pozbycie się stresu, wygenerowanie tysiąca nowych endorfin (zwanych hormonami szczęścia), spalenie zbędnego tłuszczyku, wymodelowanie sylwetki oraz nabranie jeszcze większych umiejętności tanecznych.

Zumba jest połączeniem treningu cardio, stretchingu, treningu siłowego oraz dynamicznych ruchów tanecznych wziętych z takich tanecznych stylów jak cha-cha, salsa, samba, rumba, mambo, hip-hop oraz nawet taniec brzucha! Brzmi trudno? nic bardziej mylnego. Tańczenie Zumby polega bowiem na powtarzaniu za instruktorem prostych ruchów złączonych w równie nietrudna choreografię. Nie zrażajcie się więc po pierwszych zajęciach – wszystkiego szybko się nauczycie i będziecie się doskonale bawić.

 

Co więcej – każdy łatwo znajdzie rodzaj Zumby dopasowany do swoich potrzeb. Oprócz podstawowej jej wersji dostępne są także zumba dla dzieci, zumba dla seniorów, zumba z krzesłami, zumba z ciężarkami czy nawet aquazumba, czyli zumba w wodzie. Zajrzyj więc na zajęcia i sam sprawdź, które najbardziej Ci odpowiadają